11/28/2015

(#15) "Tajemny Ogień" C. Daugherty& C.Rozenfeld

Tą książkę chciałam przeczytać odkąd tylko wydawnictwo Moondrive opublikowało na stronie tę przepiękną okładkę, ale nie liczyłam na coś ogromnie wspaniałego. Akcja, przygody, magia-takich książek znam naprawdę sporo, więc nie myślałam, że "Tajemny Ogień" jakoś wpłynie na moje życie.
No więc, pomyliłam się. O ile sama jego treść (pomimo tego, że jest świetna, ale o tym za chwilę ;) ) nie wywróciła mnie do góry nogami, to sam sposób jej czytania-owszem.


































W tej książce króluje dwóch głównych bohaterów- Sacha (Francja) i Taylor (Anglia). Już od pierwszych stron zauważamy, że nie są to normalne, zwykłe dzieciaki. Otóż on nie może zginąć przed osiemnsatymi urodzinami. Mimo, że wiele razy skakał z mostu i dostawał kulą z pistoletu w głowę, największymi obrażeniami były siniaki. Co więcej, robił to za pieniądze.
Ona natomiast, kiedy targają nią silne emocje takie jak strach czy gniew, potrafi zapalić żarówkę. Tak ot, sama z siebie. Czerpiąc energię z otoczenia.
Mimo, że Sachę i Tay dzielą setki kilometrów, łączy przeznaczenie, starodawna klątwa i niebezpieczeństwo. Nastolatkowie będą musieli stawić czoła groźnym Zwiastunom pragnącym ich śmierci, borykać się ze śmiercią najbliższych, zastanowić sie, komu mogą ufać...Aha, i przy okazji uratować świat, zanim zniszczy go mityczny stwór. Ale to tylko taki poboczny punkt do odchaczenia.
Razem stają się silniejsi.

Fabuła
Zanim do niej przejdę, zdradzę o co chodziło mi w górnym opisie.
Otóż pewnego  przeglądałam facebooka, gdy w oczy rzuciło mi się wydarzenie "Book Tour-tajemny ogień" (dla niewiedzących- Book Tour to taka akcja, gdzie bloger/wydawnictwo wysyła książkę do paru ludzi z całej Polski-oczywiście po wcześniejszym skontaktowaniu się. Czytelnicy zaznaczają ołówkami, markerami i karteczkami zabawne lub mądre cytaty, robią notatki. Po określonym czasie książka wraca do blogera/wydawnictwa. Takie coś to wspaniała pamiątka i sama zastanawiam się, czy czegoś takiego nie zrobić :) ). Odpowiedziałam na pytanie "Dlaczego to właśnie do Ciebie powinna trafić książka?". Możecie sobie wyobrazić moje zdumienie/radość/niedowierzanie, kiedy w piątek (dzień przed urodzinami ;) ) napisała do mnie Kaja i spytała, czy chcę być w jej Teamie. Sądzę, że przewidzieliście już moją odpowiedź.
Skromne tło naszego Teamu <3













Tajemny Ogień to pierwsza (i mam nadzieję, że nie ostatnia) książka, którą przeczytałam dzięki Book Tourowi. Dlategto stała stała się dla mnie tak cenna i chyba na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

No dobrze, sporo się nagadałam, więc już przechodzę do fabuły.
Jak już wspomniałam, książek o podobnej tematyce znam sporo i mimo akcji pędzącej jak fani danej książki do Empika, kiedy jest jej premiera, wspaniałych postaci, sekretów i zagadek, nie mogę jej uznać za stuprocentowo oryginalną, choć przyznaję-ciężko przewidzieć, co stanie się na następnej stronie, a co dopiero pod koniec. Fajnym elementem jest uciekający czas (osiem tygodni do śmierci Sachy), przez co bohaterowie czy akcja ani przez chwilę nie ma szans stać się nudzącą.
Ocena: 4.5/5

Bohaterowie 
Wydaje mi się, że byli największą iskierką tej historii. Prosta, skromna, inteligenta Taylor, zabawny, nieokrzesany, sarkastyczny Sacha, twarda, ale ciepła Louisa i roztrzepana, miejscami chamska i nieszczera, ale wzbudzająca sympatię przyjaciółka głównej bohaterki Georgia.
Najbardziej polubiłam Taylor za jej niezłomność, ogdwagę i miłość do nauki oraz książek. Nie rozumiałam paru blogerów, których recenzje czytałam, którzy twierdzili, że dziewczyna jest kujonką. Czy to, że jest roztropna i chce się dostać na dobrą uczelnię jest aż tak źle widziane w dzisiejszym świecie?
Jeśli chodzi o Sachę, to niemal każda dziewczyna się w nim zakochiwała. Z podkreśleniem słowa "niemal", ponieważ ja nie. Ogromnie go polubiłam za jego nieugiętość, poczucie humoru i oddanie, ale to nie było nic więcej. No ale zobaczymy co będzie w kolejnym tomie ;)
Ocena: 5/5

Styl pisania
Jak wiemy, za świetność "Tajemnego Ognia" odpowiadają dwie autorki. Jedna z nich, autorka Wybranych, czyli pani Daugherty odpowiedzialna była za rozdziały z punktu widzenia Taylor, a pani Rozenfeld-Sachy. Bardzo spodobał mi się ten podział, ponieważ pierwsza z nich mieszkała w Anglii a druga we Francji-co miejscami było po prostu czuć.
Poza tym uważam, że te dwie twórczynie ze swoim stylem zgrały się idealnie. Zanim nie dowiedziałam się, która z nich pisała o kim, nie czułam żadnej różnicy. Ogromny plus za fenomenalny, lekki, zabawny i szczery styl pisania!
Ocena: 5/5

Okładka
Jak już pisałam, po części to dzięki niej umieściłam "Tajemny Ogień" na mojej liście Must Have. Perfekcyjnie oddaję magię i tematykę powieści no i cóż-po prostu wpada w oko. Niektórym może nieco kojarzyć się z nową okładką "Kosogłosa", ale mi to w żadnym stopniu nie przeszkadzało.
Ocena: 5/5

OCENA KOŃCOWA: 19.5/20
PODSUMOWANIE: Tajemny Ogień to wybuchowa mieszanka akcij, przygód, ciekawie wykreowanych bohaterów, sekretów i oczywiście magii. Mimo, że raczej nie jest to jedyna książka tego typu, bardzo zaciekawia i pozostawia w stanie, który zna każdy książkoholik: "Kiedy kolejny tom?" czy "Jak to jeszcze go nie przetłumaczono?!" 
 ~~
Oto moje zdanie o tej książce. Czytaliście ją? Co o niej sądzicie? Wy też kochacie okładkę? ;)
Aha, pod spodem zostawiam Wam jeszcze kilka zdjęć książki pełnej naszych notatek.
Pozdrawiam Dziewczyny z najcudowniejszego KajaTeam! :)

   
 

(z serii: wszystko jest ważne :D )






14 komentarzy:

  1. Ta książka to raczej nie mój typ. Ale może kiedyś po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam ;) Jeśli lubisz książki przy których ciężko się nudzić to może Ci się spodobać :)

      Usuń
  2. Jak ja chcę ją przeczytać o matko *-*

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz czekam na drugi tom i mam to samo *o* ^^

      Usuń
  3. Ciekawe jest to, że jedną książkę pisały dwie osoby. Całkowicie inne pomysły, a według twojej recenzji zgrały się idealnie. Książki nie czytałam, natomiast ciekawa fabuła. Nie wpadłabym na to, że ktoś nie może zginąć w okresie dzieciństwa, że może spokojnie nie bać się gdy jest dzieckiem, tylko korzystać, bo dorosłość już nie jest kolorowa.
    Podziwiam autorki
    Trzymaj się ♥
    http://krytyczkakawy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki za komentarz :) ja też nie czytam zwykle książek stworzonych przez dwóch autorów, więc Tajemny Ogień był dla mnie taką miła odskocznią :D

      Usuń
  4. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej powieści:)
    Zapraszam do siebie.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukces osiągnięty <3 Miałam szczerą nadzieję ale i szczere obawy czy kogoś zachęcę :D

      Usuń
  5. Zmieniłaś nazwę, koleżanko (tak, prawie cię nie rozpoznałam pod komentarzem :P)
    Recenzja fajna i dodatkowo dowiedziałam się o ciekawej akcji. Nic dodać, nic ująć.
    Na początku myślałam, ża Sacha to dziewczyna, a chłopak to Taylor XD *facepalm* ale w porządku, to u mnie normalka XD
    A książka z pewnością jest ciekawa :D może się kiedyś na nią skuszę...
    Przepraszam, że komentarz krótki i mało treściwy, ale wisi nade mną Zemsta i strona internetowa na informatykę :c
    Pozdrawiam,
    Zarobiona Feltson

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję *-* <3 Zmieniłam nazwę, bo stwierdziłam, że blog to inny świat i nie mogę być tam zwykłą Polą46. A że kocham /wielbię Jema Castairs i Willa Treaty, zaczerpnęłam sobie od nich nazwę ;D
      Aha, i łączę się w bólu, #TeamCześnik #Waklara_OTP

      Usuń
  6. Dziękuję za opinię! Przeczytam już niedługo ''Tajemny Ogień''! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :) No, ale jeśli lubisz przygody i magię, to to prawie pewne,
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  7. Właśnie czytam tę książkę i powiem szczerze nie jestem tak zachwycona jak większość osób... Niby coś jeszcze może się wielkiego wydarzyć, ale zostało mi jakieś 70 stron do końca...
    Pozdrawiam ciepło!
    Muminek
    PS. Przy okazji zapraszam do mnie ^^ http://ksiazkowa-dolina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... O ile dobrze pamiętam, to ok ostatnie 50 stron najbardziej "obfituje" w akcję, więc mam nadzieję, że się nie zniechęcisz :)
      Pozdrawiam ^^

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, który jest dla mnie ogromną motywacją ;) Zostawcie linka do swojego bloga, na pewno wpadnę :D