Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania zanim się pojawiłeś, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania zanim się pojawiłeś, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

8/11/2016

The selection book TAG +Liebster Award (3)

Hej! ;) Dziś przychodzę do Was z tagiem, bo w sumie dawno nie było,a nie dość, że zostałam do niego nominowana (dzięki, Natalia ^^), to jeszcze powstał na podstawie "Rywalek". Wiem, że jakoś tak rzadko o tej serii na blogu wspominałam, ale jest naprawdę dobra i bardzo mi się podobała, więc...No, kończę już moje gadanie i zapraszam! :D
O co w skrócie chodzi? Wybieramy 10 książek, z nich losujemy przypadkową stroną i do pytania podstawiamy imię lub inna rzecz o której mowa, która pojawi się jako pierwsze. Chcecie się przekonać, jak to wygląda? Zapraszam! :D


Książki, które wybrałam to...
1.Zanim się pojawiłeś (KLIK)
2. Wszechświat kontra Alex Woods (KLIK)
3. Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata (KLIK)
4. Marsjanin 
5. Rebeliant (KLIK)
6. Królowa Tearlingu (KLIK) 
7. Girl online (KLIK)
8.Mechaniczny anioł
9.Dawca (KLIK)
10. Gwiazd naszych wina


  

1. Miejsce, w którym odbędą się Eliminacje 
Padło na "Zanim sie pojawiłeś". Drogą czystego losowania padło na...tor wyścigowy dla koni! Tak, wiem, mogło być lepiej, skoro sporo scen odbywa się w zamku, ale co poradzić. Chociaż, może będzie przynajmniej ciekawie i inaczej niż zwykle? :D

2.Król i królowa
Słowem wstępu król będzie pochodził z "Wszechświata", a królowa- z "Angelfall". Okej, władcą zostaje... pan Peterson, a jego żoną-(pomińmy, że początkowo wylosowałam Raffe'ego, okej?) Paige! :D Dość ciekawe małżeństwo, zważając, że nieszczęśliwym trafem on ma około 70 lat, a ona 7...Okej, skupmy się bardziej na ich rządzeniu królestwem. Sądzę, że pod tym względem to para idealna i ich lud może liczyć na szczęśliwe i spokojne życie.

3.Pokojówką zostanie...
Mark Watney z "Marsjanina"! O tak, czuję to! Ekhm, nie, to taki żart, nie czuję. Serio? Człowiek, który przez ponad 2 lata przeżył zupełnie sam na Marsie, tak kreatywny i przystosowany do ciężkich warunków facet na pokojówkę? Błagam, nie...

4. Gwardzistą będzie...
Day, jeden z dwóch głównych bohaterów "Rebelianta". Pomijając, że znając jego charakter raczej nie zgodziłby się służyć za ochronę jakmiś wysoko postawionym panienkom, jego zdolności nieraz mogłyby okazać sie niezbędne. Czyli, podsumowując, Day nie zostałby z (własnej woli) gwardzistą, ale gdyby tak się stało, radziłby sobie naprawdę dobrze :D

5.Biuletyn poprowadzi...
 Anders z "Królowej Tearlingu", kimkolwiek on jest :") Wybaczcie, ale to była jedna z tych dość pobocznych postaci, których się nie pamięta. Coś mi świta, że był albo kapłanem, albo bankowcem... W sumie wydaje mi się, że gdyby się postarali, to obaj daliby radę, więc uznajmy biuletyn za mający szansę przetrwać :D

6.Księciem szukającym swojej księżniczki zostanie...
Noah z  "Girl online", zakochany w głównej bohaterce. Czy to sie uda? Oczywiście! Nie mogłam trafić lepiej! Noah to taki Maxonowaty typ (a Maxona kochają wszyscy :D) Jak chłopak, który napisał dla swojej wybranki romantyczną piosenkę, "Jesienną dziewczynę", którą potem sam zaśpiewał, nie sprawdzi się w roli księcia szukającego swojej damy? 

7.Eliminacje wygra
Sophie z "Mechanicznego anioła"! Po cichu liczyłam na Tessę, ale trafiłam nawet lepiej. Sophia była zwykłą służącą, co prawda świetną postacią, ale w drabinie społecznej była dość nisko. Nie dość, że skromna i potrafiąca sobie radzić, to jeszcze czy kogoś nam nie przypomina? Jakiejś...jak jej tam, Americi? ;)

8. Główną rywalką o zwycięstwo będzie...
Fiona z "Dawcy". Jakoś tak mi pasuje, bo *nie powiem, albowiem spoiler, to aż smutne, serio, mam mega argument), więc trafiłam nieźle. Choć w sumie mogłam się tego spodziewać, bo ona i siostra głównego bohaterka były tam chyba jedynymi bohaterkami, których imię pojawiło się więcej niż raz :D

9.Wesele nowej parze zorganizuje...

Augustus, jak się pewnie domyślacie z "Gwiazd naszych wina". Znając jego koniec mogłoby się wydawać, że pomysł słaby, ale w kiedy tylko zaczynałam czytać wyrobiłam sobie jego obraz jako miłego, ciepłego chłopaka, a dalsza część i film tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu, więc...uznajmy, że to dobry wybór ^^

10. Nominacje, czyli gośćmi pałacu zostaną...
Kasia
i                        (po kliknięciu na imię przeniesiecie się do ich blogów, zapraszam bo warto <3 )
Ola 

~~ 

Ale, ale, to oczywiście nie wszystko! Teraz oto tutaj przed Wami druga część postu, a mianowicie LBA od Emilii (KLIK), za które też bardzo dziękuję :)

1.Książka, na któreś płakałaś
Wydaje mi się, że kiedyś gdzieśtam o tym wspominałam, chyba w poprzednim Tagu...Dobra, nie wiem, powtórzę- "Lek na śmierć". To znaczy nie płakałam tak normalnie, bo ja nie płaczę przy książkach, ale jedna łza chyba poleciała :D Czy dla kogoś, kto czytał, będzie zagadką w którym momencie chciałam jechać do tego Los Angeles czy gdzie tam autor jest i go zabić?

2. Masz jakieś zwierzątko, jeśli tak, to jakie?
A mam, od bodajże grudnia 2011 w naszym domu mieszka mały, uroczy holenderski królik miniaturka, Harry. Imię wybierał brat i do dziś nie wiem czy wzięło się od "Harry'ego Pottera" czy od Harley'a (tak, brat kiedyś kochał motocykle, teraz chyba mu przeszło). Cały czarno-biały, dość energiczny, ufny i przyjacielski- serio, jeśli nie macie żadnego zwierzaka, a rodzice nie zgadzają się na psa, królik powinien być idealny <3

3.Jaki jest Twój ulubiony aktor/aktorka?
Miałam kilku, ale teraz zdecydowanie na topie jest Thomas Brodie-Sangster. Może go kojarzycie, grał chociażby w "Więźniu labiryntu" czy ostatnich "Gwiezdych wojnach". W sumie aktor jak aktor, ale ma taki uroczy, brytyjski akcent i ogólnie przyjemnie się go w filmach ogląda :D
  (On ma tutaj około 26 lat, pozdrawiam)

 4.Co Cię denerwuje?
Brat. Wywyższanie się. Ocenianie bez znajomości całej historii. Używanie siły fizycznej jako siłę argumentów. I to chyba tak najbardziej, chociaż coś by się jeszcze pewnie znalazło ;D

5.Kto był Twoim idolem, gdy miałaś naście lat?
A jak ja nadal mam naście lat to się liczy? W sumie nigdy nie miałam żadnego sławnego na cały świat idola, którego chciałam naśladować. Zawsze starałam się wzorować na mamie i nadal próbuję, więc można powiedzieć że to moja idolka :D

6.Gdzie szukasz inspiracji do napisania swoich tekstów?
Nigdzie. Może gdybym pisała jakieś opowiadanie byłyby to zdjęcia czy prawdziwe życie, ale skoro większość moich postów tutaj to recenzje...O, inspiracji szukam w książce, którą opisuję.

7.Ile już prowadzisz swój blog?
A teraz uwaga, bo w tym miesiącu pierwsze urodzinki! ^^ Dokładnie 25 sierpnia 2015 roku dodałam tu swój pierwszy post. W sumie nie sądziłam, że po pierwsze wkręcę się w to aż tak bardzo, a po drugie, że będzie tu Was aż tylu <3

8.Co Cię skłoniło do założenia bloga?
Napewno była to moja miłość do książek i chęć polecenia innym tego, co przeczytać warto. Dalej, naoglądałam się tylu booktubów i przeczytałam tyle blogów, że stwierdziłam, że to musi być super i chcę robić to samo. I wiecie co? Miałam rację, to jest mega. Hej, jeśli jeszcze nie masz bloga leć go założyć, warto ;)
*Pozdrawiam Rico*

9.Jakie książki chciałabyś przeczytać ponownie?
Zwiadowców (nie wiem, czy dzieliłam się już moim postanowieniem: całą serię minimum raz na trzy lata), Opowieści z Narnii, Dawcę i Harry'ego Pottera. To moje takie obecne Must Remind :D

10.Czy ćwiczysz swoją pamięć?
Tak ogólnie to nie, ale podobno czytanie książek ją rozwija, więć...To zależy ;)

11.Czy lubisz, gdy Ci się zadaje pytania?
Kocham! I w prawdziwym życiu, i na blogu-lubię dzielić się moim punktem widzenia (a jeszcze bardziej go bronić), wypowiadać się na jakiś temat. Wydaje mi się, że mówiłam już o tym kilka razy na początku jakichś Tagów, wiecie, dlaczego je lubię i co sprawia mi w nich przyjemność.

NOMINUJĘ
Bookworm
Jill

MOJE PYTANIA
 1. Skąd pomysł na nazwę bloga?
2. Najzabawniejszy cytat, z którym się spotkałaś to...?
3. Twoja ulubiona piosenka, której możesz słuchać bez końca?
4. Wyobraź sobie, że masz 2 godziny czasu wolnego-ale takiego zupełnie, bez możliwości myślenia o przykrych sprawach itp i, powiedzmy, 500 zł które zniknie po upływie czasu (rzeczy kupione za nie też). Co robisz?
5. Od kiedy czytasz książki?
6. Czy gdybyś miała możliwość cofnięcia się w czasie, zrobiłabyś to?
7. Bez jakich 3 rzeczy nie wyjdziesz z domu?
8. Wolisz ebooki czy audiobooki?
9. Grasz w Pokemon GO? Co sądzisz o tej grze?
10. Do jakiej książki chciałabyś mieć grę z dodatkiem "go", jak w poprzednim pytaniu? (np. Harry Potter-> Harry Potter GO)
11.Wolicz czytać sama czy w towarzystwie?
Miłej zabawy ;)



 
   

7/26/2016

(#34) "Zanim się pojawiłeś" J. Moyes

Czyli ilu jeszcze książek potrzebuję żeby przekonać się, że obyczajówki nie są dla mnie.





27-letnia Lou Clark nadal mieszka z rodzicami, nie jest pewna co do uczuć jakie żywi do swojego chłopaka, a na dodatek traci pracę. Aby utrzymać rodzinę-mamę, siostrę i jej synka oraz tatę- postanawia zatrudnić się jako opiekunka niemal całkowicie sparaliżowanego Willa. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem- jej podopieczny jej sarkastyczny, niemiły i sprawia, że dziewczyna czuje się jak idiotka. Na całe szczęście praca ma trwać tylko 6 miesięcy, do 13 sierpnia-Lou kupiła nawet specjalny kalendarz na którym odlicza czas do tego wspaniałego dnia. Jak było do przewidzenia, w  międzyczasie granica między pracą a przyjaźnią (a później i miłością) zaciera się, a Clark poznaje straszny sekret Willa i jego rodziny. Czy będzie miała odwagę walczyć o ukochanego? Mierząc się równocześnie z demonami przeszłości będzie musiała przekonać go, że ma po co żyć, że wypadek nie odebrał mu wszystkiego.


Fabuła
Sięgając po książkę wiedziałam, że to romansowa obyczajówka i nie powinnam się po niej spodziewać zbyt wiele. No ale że aż tak? Pierwsze 200 stron było prawdziwym wyzwaniem. Gdyby nie ta światowa sława napewno bym jej nie skończyła (w sumie nawet bym po nią nie sięgnęła). Końcówka, a zwłaszcza poznanie sekretu Willa trochę poprawiało całokształt, ale jestem negatywnie zaskoczona jakością tak sławnej teraz powieści. 
Pomysł autorka miała dobry. Niepełnosprawność to rzadki temat w chyba wszystkich gatunkach. Dlaczego? Nie jestem pewna, chyba dlatego, że ciężko się o tym pisze. Bohaterowie nie mogą mieć wspaniałych, heroicznych przygód. Ja to rozumiem. Ale rzadko kiedy tak się nudzę przy jakiejkolwiek pozycji. 
Lou miała za zadanie pocieszyć Willa, wnieść do życia trochę rozrywki. Ale to, co ona robiła miejscami było nawet żałosne. Nie chcę Wam mówić o który moment dokładnie mi chodziło, ale mam wrażenie, że w myślach pani Moyes to wszystko wyglądało lepiej.
Pisałam, że końcówka działała na plus. Kto czytał ten wie w jakim sensie-wolałabym, żeby to wszystko skończyło się inaczej, ale przynajmniej autorce udało się mnie zadziwić.
Ocena: 3/5

Bohaterowie
Oho, bohaterowie, wisienka na torcie. Głupi do kresu możliwości.
Nie wiem kogo nie lubię bardziej- Willa czy Lou, którzy dosłownie wyłazili ze skóry żeby mnie zdenerwować i wychodziło im to naprawdę dobrze. Jak opisać te dwójkę jednym zdaniem? Prześcigają się z próbie zmiany stylu życia tego drugiego równocześnie wściekając się, że druga osoba robi to samo. Może to brzmi trochę naciąganie, ale taka jest prawda. Clark robi wszystko, aby zapewnić mu rozrywkę- np. zabiera go na wyścigi konne w ogóle nie pytając o jego zainteresowania, więc, co oczywiste, jej podopieczny wścieka się, że nie pyta go o zdanie i decyduje za niego.
Z drugiej strony Will nawet nie zachęca, ale naciska na opiekunkę, żeby miała odwagę się w życiu zabawić, żeby zaczęła robić coś szalonego. W międzyczasie Clark denerwuje się, że jak to ktoś ma jej mówić co ma robić. Można? Jak widać, można.
Okej, wypadałoby zwrócić uwagę, że nie mieli łatwego życia. Ona przez pewne wydarzenie z przeszłości, on dlatego, że mając wszystko został niemal z niczym. Obojgu współczułam, ale to nie znaczy, że wybaczyłam im ich zachowanie.
Dalej, w książce znajdziemy rodziców Willa i Lou, także, jakby to powiedzieć, nieidealnych. Widać było, że nie rozumieją swoich potomków. Zakładam, że chcieli dla nich jak najlepiej, a jako ludzie nie byli źli (w większości), ale czy przez głupotę, czy przez strach, nie wiem, nie byli wsparciem, jakiego główni bohaterowie poszukiwali.
Mimo tych wszystkich wad wszyscy bohaterowie mają jedną zaletę. Są naprawdę, naprawdę dobrze wykreowani. Każdy jest inny, wyrazisty i prawdziwy. Jak miło w końcu coś pokomplementować :D
Ocena: 1.5/5 (za to wykreowanie)

Styl pisania
Dobra, myślicie, ponarzekała trochę, to może jej przejdzie. Niespodzianka, nie przejdzie!
Wyobraźcie sobie tort. Taki weselny, urodzinowy, jak wolicie. Już? To teraz wyobraźcie sobie jego smak-gorzki, mdły i zupełnie nietrafiający w Wasz gust. Gotowe? To była fabuła. Dalej mamy wisienkę, która zupełnie tam nie pasuje i jeszcze bardziej psuje całokształt. Zrobione? Oto bohaterowie. A teraz czas na posypkę-coś, co mogło wszystko uratować, ale kiedy myślicie, że gorzej być nie może, trafiacie właśnie na nią. Przedstawiam Wam styl pisania.
Jak wiemy, styl, jakim napisana jest książka, może wszystko uratować lub zniszczyć. Okej, wykreowanie bohaterów, prędkości i ilość akcji też się liczy, ale to właśnie nasza posypka zwykle stawia kropkę nad "i". Niestety, autorce ta kropka wyszła jakaś koślawa, brzydka i krzywa.
Ciekawe czy to, że hisorię opowiada Lou coś zmienia. Jak wiecie, nie przepadam za nią, ale mam wrażenie, że moje odczucia co do niej nie wpływają na (nie)ciekawość sposobu opowiadania.
Ocena: 1.5/5 (Halo, halo, uwaga, właśnie po raz pierwszy w historii bloga zeszłam poniżej dwójki!)

Okładka
Nie znudził Wam się jeszcze ten tort? Mam nadzieję, bo znów do niego wrócę, ale spokojnie, po raz ostatni :D Gdyby to wspomniane wyżej ciasto było brzydkie, rozpadające się, pewnie w ogóle byście po nie nie sięgnęli, prawda? Wszystko "zawdzięczamy" okładce, czyli wyglądowi. Tutaj graficy, według mnie, mocno się postarali, bo oprawa graficzna jest przyjemna dla oka, strony są normlanie zszyte, czcionka jest w porządku. Fajne jest też to, że zdjęcie płynnie przechodzi na tył okładki- rzadko zdarza mi się spotkać z takim czymś, ale według mnie to ciekawy pomysł.
 Jedynce, co mi się nie podoba, to sukienka Lou i sposób jej uczesania-ale to tylko i wyłącznie moje odczucia. Chociaż, kiedy wspomniałam o tym koleżance dowiedziałam się, że główna bohaterka w filmie wcale tak nie wygląda. Ja filmu nie oglądałam, więc nie wiem, ale cieszę się z tego :D Ten plus, że Will jest przystojny, bo kilka razy było to wspomniane ;) 
I, uwaga, mówię tu oczywiście o okładce filmowej, bo ta stara (KLIK) podoba mi się...mocno, mocno średnio :D
Ocena: 4/5 

OCENA KOŃCOWA: 10/20
PODSUMOWANIE: "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes to popularna, ale nudna książka z głupimi bohaterami i mdłym stylem pisania. Całość ratuje zakończenie i tematyka, ale według mnie mimo to nie warto sięgać po tę pozycję. Początek strasznie, strasznie wynudza, ale na szczęście od około 200 strony da się już czytać-pytanie tylko czy warto się męczyć?
Czy tak niska ocena jest spowodowana, po pierwsze, moimi wysokimi wymaganiami, a po drugie tym, że zwyczajnie obyczajówek nie lubię? Może. Nie wiem. Wiem tylko, że to lektura nie dla mnie i jej nie polecam.

~~
Hej wszystkim!
Przepraszam fanów za tak niską opinię, ale ta światowej sławy pozycja po prostu do mnie nie przemówiła :D Ja osobiście uważam, że nie warto tracić na nią czasu, ale wiem, że dla wielu to ulubiona książka... Decyzja należy do Was. Może znajdziedzie coś dla siebie? :)