7/18/2016

(#33) "Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata" S.Ee

Ładna okładka i wszechobecne pozytywne recenzje skutecznie zachęciły mnie do sięgnięcia po tę pozycję w bibliotece. Dołączyłam do grona fanów czy jestem jedną z dwóch znanych sobie osób, które tego nie polecają?

Co wyobrażacie sobie, słysząc słowo "anioł"? Niezwykle pięknego, pewnie blondwłosego mężczyznę z ciepłym uśmiechem, białymi skrzydłami i koniecznie ubraniu o tym samym kolorze. No, więc rzeczywistość przedstawiona w świecie Suzan Ee jest nieco inna.
Anioły zstąpiły na Ziemię siejąc zniszczenia i postrach. Ludzie nie wiedzą, czemu są atakowani, wiedzą tylko, że nic już nie będzie takie jak dawniej. 17-letnia Penryn mieszkająca z niepełnosprawną młodszą siostrą i nieco chorą psychicznie matką także zdaje sobie z tego sprawę.
Cały świat dziewczyny zmienia się, gdy staje się świadkiem walki aniołów- jeden, z śnieżnobiałymi skrzydłami kontra pięciu napastników. Gdy Białoskrzydły zaczyna przegrywać, chcąc chronić swoją rodzinę na pomoc przychodzi mu Penryn, na skutek czego jej matka ucieka, siostra zostaje porwana, a ona sama musi zająć się rannym aniołem w świecie pełnym gangów i zdesperowanych ludzi.
Bohaterka zawiązuje z aniołem tymczasową współpracę-ona pomoże mu dostać się do Gniazda, a on, na tyle na ile będzie to możliwe, ułatwi jej ratowanie małej Paige. Czy w świecie apokalipsy jest szansa na prawdziwą miłość? I czy ta miłość może połączyć dwa wrogie sobie gatunki, może być ponad wszechobecnie toczącą się wojną?

Fabuła
Mimo, że "Angelfall" to świat typowo postapokaliptyczny, na tym podobieństwa się kończą. Najedźcami nie są tu zombie czy wampiry, ale anioły, które od zawsze kojarzyły nam się z dobrem i miłością.
Widać, że autorka miała naprawdę świetny pomysł na fabułę-i, uwaga, oryginalny!-i w najmniejszym stopniu go nie zmarnowała. Tutaj ciągle się coś dzieje, dosłownie, akcja nie ustaje nawet na chwile. Obecnie jestem po skończonej lekturze III tomu (nad czym bardzo ubolewam [*] ) i mogę śmiało stwierdzić, że słowo "nuda" nie może określać żadnej strony żadnego rozdziału żadnej części. Brawo! :D
"Angelfall" ma w sobie to coś, przez co oderwanie się od niego jest dosłownie niemożliwe. I chyba nie chodzi tu tylko o te ciągłe przygody i nieoczekiwane wydarzenia, bo znam sporo książek z wartką akcją, a rzadko kiedy doświadczyłam czegoś takiego jak w tym przypadku.  
Czyli w skrócie- trzyma w napięciu, autorka nieraz zaskakuje, bohaterowie stają przed trudnymi wyborami, a wszystko prowadzi do mega zaskakującego zakończenia, po którym po prostu musimy sięgnąć po kolejny tom!
Ocena: 5/5

Bohaterowie
I tutaj posypią się kolejne plusy, ochy, achy i zachwyty, ale uwierzcie, zasłużenie :D
Spotkałam się kilka razy z opinią, że Penryn jest denerwująca i zachowuje się jak małe dziecko, lub, co lepsze, jak nastolatka. Halo, halo, coś mi tu nie gra-ona nie jest przypadkiem nastolatką? Nie wiem jak Wy, ale ja lubię, kiedy ktoś zachowuje się stosownie do swojego wieku. Kiedy będę miała ochotę poczytać sobie o dorosłym, poważnym zachowaniu to wybiorę sobie coś nawet z 50-letnim bohaterem, a co, ale nie będę się denerwować, że w książce dla nastolatek nastolatka zachowuje się jak nastolatka (przepraszam za powtórzenia :D)
Tak, Penryn czasem zachowuje się nierozważnie, można powiedzieć- żyje chwilą, ale jest postacią świetną. Zawsze dba o innych, potrafi się bać (tak, to jest zaleta, zwłaszcza po tych wszystkich phi-mam-10-lat-uratuje-świat-hehe z którymi miałam okazję się spotkać), jest szczera, zabawna, pomysłowa, kreatywna i, co bardzo cenię u bohaterów, sarkastyczna w dobrym tego słowa znaczeniu.
Raffe to taki kolejny brązowowłosy, umięśniony ideał. W sumie ja też bardzo bardzo bardzo go polubiłam. Pewnie teraz chcielibyście wiedzieć dlaczego, ale tego chłopaka nie da sie opisać zwykłymi słowami. Czy jest tu ktoś, kto czytał tę cudną serię i może pomóc mi się wysłowić, proszę?
Okej, przyznaję, w pierwszym tomie tylko go lubiłam, zdecydowanie nic więcej, ale wiecie, przyjemnie się o nim czytało. Dopiero w II tomie zrozumiałam dokładnie motywy jego działań i polubiłam go jeszcze bardziej niż wcześniej (tak, wiem, nie powinnam oceniać I tomu przez pryzmat całej serii).
Ogólnie w "Angelfall" spotykamy sporą ilość bohaterów, każdy jest porządnie wykreowany i wnosi coś do całokształtu. Siostra Penryn, jej mama, bliźniaki Dee i Dum (mówię Wam, pokochacie ich :D)... Gdyby zabrakło choć jednego z nich powieść nie byłaby już taka sama.
Ocena: 5/5

Styl pisania
Pisałam wcześniej, że ta książka ma w sobie to "coś", przez co dosłownie nie da się od niej oderwać (tak, będę to teraz powtarzać, bo sama jestem tym zaskoczona :D). Czy to przez styl pisania? Nie wiem, ale napewno warto o nim wspomnieć. Wydaje mi się, że na to magiczne coś składało się po prostu wszystko.
Historię opowiadała nam Penryn, i to w czasie teraźniejszym, więc wyobrażenie sobie danej sytuacji nie powinno być dla Was żadnym problemem (choć znając talent pani Ee mogłaby pisać w drugiej osobie czasu przyszłego, a ja i tak bym ją uwielbiała). "Angelfall" to lekarstwo dla obumierającej wyobraźni, szlifuje ją, ulepsza i nie pozwala odpocząć ani na chwile. Opisy miejsc, osób i wydarzeń są dokładne, ale czyta się je przyjemnie. Wszystko jest przemyślane i pasujące do sytuacji, a komentarze Penryn jeszcze bardziej uprawdziwiają w naszej głowie.
Ocena: 5/5

Okładka
Ktoś mógł nie czytać i nie wiedzieć czemu tak się zachwycam, okej, rozumiem. Ale czy jest tu ktoś, ktokolwiek, komu nie przypadła do gustu ta okładka? Mam nadzieję, że było to pytanie retoryczne-kocham oprawę graficzną "Angelfall"-każdego tomu z osobna (II część tu, a III tu, polecam sprawdzić). Kolorystyka, sam pomysł...no cudo jakieś. Dodatkowo grzbiety mają coś, za co automatycznie wydawnictwo dostaje ogromnego plusa na start. Mówię tu o... numerowaniu tomów! Tak, niby błachostka, ale zdarzało mi się nie sięgać po serię z prostego powodu- nie wiedziałam po co sięgnąć najpierw. 
 
Jedynym, malutkim minusikiem były śnieżnobiałe strony, ale piszę o tym tylko dlatego, że wiem,  że niektórzy z Was tego nie lubią. Mi to nie przeszkadzało w żadnym stopniu, ale mogę Wam zagwarantować- fabuła tak Was pochłonie, że nie będziecie mieli czasu zwracać uwagi na cokolwiek innego niż losy bohaterów.
Ocena: 5/5

OCENA KOŃCOWA: 20/20 (coś ostatnio szaleję z tymi dwudziestkami :D)
PODSUMOWANIE: "Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata" Suzan Ee to wspaniała, pełna akcji, przygód i innych dowodów talentu pisarki książka. Nie będziecie mogli się oderwać, a losy Penryn i Raffe'ego zawładnął Wami całkowicie. Będziecie mieli problem której stronie kibicować, a zakończenie zostawi Was w stanie chcędrugitomnatychmiast, dlatego proponuję wypożyczyć/kupić od razu całą trolog. Niby kolejna seria młodzieżowa, ale wnosząca tak długo wyczekiwany powiew świeżości. Polecam, polecam, POLECAM <3
~~
Hmm, możecie uznać tę recenzję za troszkę, troszeczkę nieogarniętą, ale "Penryn i kres dni" skończyłam wczoraj i nadal nie mogę się pozbierać. Będę tęsknić za kłótniami Raffe'ego i Penryn, za ich wędrówką, za niepewnością, co przyniesie następna strona. Brakowało mi czegoś takiego i naprawdę zachęcam Was do sięgnięcia po tę serię. 
Pozdrawiam! ;)    

38 komentarzy:

  1. Zapraszam Cię tu, czeka Cię niespodzianka. :)
    http://przyjacielksiazek.blogspot.com/2016/07/libster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ło Ło jaka wysoka ocena! Po raz pierwszy usłyszałam o niej na kanale Mai.k na yt i powiesz szczerze.... naprawdę chciałabym sięgnąć po tę książkę. Zdobywa same pozytywne opinie, a i dużo osób polecało mi tę serię. Na pewno ją przeczytam, jak tylko skończę czytać książki, które mam w domu :)

    Pozdrawiam!
    chocabooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o książce po raz pierwszy usłyszłam u Mai, ale potem tyle razy była mi polecana...Ta, mimo, że miałam nic nie kupować, dziś złożyłam założenie :D
      Mam nadzieję, że Ci się spodoba ;)

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie jestem pewna, ale planuję sięgnąć. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bardzo <3 Nie powinnaś się zawieść :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Ta książka odstrasza mnie fabułą, bo nie lubię wizji, że anioły są złe dla ludzi itd. Ale kurcze, po twojej wspaniałej i zachęcającej recenzji nie wiem co mam zrobić. Może jednak dam szansę tej historii? Jeszcze pomyślę ;)
    Pozdrawiam *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie lubisz książek o złych aniołach to któraś musiała Cię zrazić... Pora naprawić to nastawienie! :D
      Pozdrawiam także ;)

      Usuń
  5. O! Tak książka jest na mojej liście ,,książek do przeczytania", oczywiście dzięki Mai :) To była nawet chyba jej pierwsza recenzja na YT, nie? :D
    Ogólnie... Gdybym przeczytała o czym jest ta książka z pewnością od razu powiedziałabym NIE. Niezbyt lubię fantastykę, anioły i te sprawy to raczej nie moja bajka, więc... Ale, ale :) Dzięki recenzji Mai, o tym, z jakim przekonaniem mówiła o tej książce... No nie mogłam sobie jej odpuścić :) A i że wątek miłosny jest całkiem przekonujący... Na bank po nią sięgnę, zwłaszcza, że Twoja recenzja mnie do tego przekonała! :DD
    A te okładki... Ogólnie do okładek mam słabość, a ta jest naprawdę wyjątkowa ♥ Ciemny klimat i rysunek, który całkowicie skupia moją uwagę :) A i czcionka, która niektórym może się wydawać sztywna i prosta, mnie się bardzo podoba :)
    Ogólnie na pewno po nią niedługo sięgnę :)
    Pozdrawiam,
    Viks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki zamiar, żeby przeczytać wszystkie książki, które Maja polecała. Będzie ciężko, ale to takie moje małe marzenie ^^ I tak, to jej pierwsza recenzja ;)
      Wątek miłosny jest cudny, więc sądzę, że powinien Ci od zrekompensować tematykę (i w sumie główny bohater męski też <3 )
      Daj znać jak Ci się podobała kiedy już sięgniesz :D
      Pozdrawiam! ;)

      Usuń
  6. Do tej książki ciągnie mnie jak pszczółkę do miodu, a mimo to ciągle się mijamy.
    Zapraszam, http://cosmo-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo z paroma innymi...Ja tam polecam kupić, wtedy w końcu, prędzej czy później, po nią sięgniesz :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Kusisz, kusisz, ale boję się że się zawiodę. :( Wydaje mi się że jest to dość baśniowa powieść. Ale cóż, jak wspomniałam, kusisz, więc chyba przeczytam. :)

    Pozdrawiam!
    Podróże w książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy baśniowa? No nie wiem, są złe anioły, apokalipsa, to typowa dystopia... To oczywiście nie zmienia faktu, że kocham to całym serduszkiem, ale z baśniową tematyką ma, według mnie, niewiele wspólnego :)
      Mam nadzieję, że Ci się spodoba ^^
      Pozdrawiam także

      Usuń
  8. Hej chciałabym Cię zaprosić na mojego bloga, dopiero zaczynam więc liczę na kilka słów motywacji, dobrą radę, ale również krytykę jeżeli nie przypadnie Ci do gustu :) http://bookmaania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już dawno mam książkę, i całą serię w planach, a Twoja recenzja tylko utwierdza mnie w fakcie, że muszę jak najszybciej się z cyklem zapoznać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :D A jeśli nie dla treści, która (jakimś cudem) może Ci się nie spodobać, to dla okładek :P
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  10. Czytałam tę pozycję bardzo dawno temu, tuż po jej premierze i muszę ją sobie odświeżyć i dokończyć czytanie tej serii! Zdecydowanie!
    Nie pamiętam już wszystkich szczegółów, ale wiem, że podobnie jak ty byłam oczarowana "Angelfall". Wartka akcja, oryginalny, niesamowity pomysł na fabułę i ciekawie bohaterowie stworzyli bardzo dobrą mieszankę czytelniczą! 😊
    Dziękuję za przypomnienie mi o tej pozycji 😉
    Pozdrawiam!
    Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlategeo cieszę się, że sięgnęłam po tę trylogię tak późno. To znaczy niby żałuję, ale chyba nie wytrzymałabym czekania na premierę kolejnych tomów :D
      Ja też się cieszę, że Ci o niej przypomniałam, im więcej fanów tej cudownej serii tym lepiej <3
      Pozdrawiam także ;)

      Usuń
  11. Chciałam to kiedyś przeczytać, ale nie byłam pewna... cóż, chyba trzeba to nadrobić! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! :D Wciąga, zachwyca i mega rozbawia, idealna mieszanka ^^
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  12. Wow :D Zaszalałaś z oceną :o Aż trudno uwierzyć, że książka jest aż tak dobra! Chyba Cię sprawdzę :P Dodaję do "chcę przeczytać" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby pisałam, że szaleję z tymi dwudziestkami, ale wszystkie książki są ich naprawdę warte i ta pozycja zdecydowanie nie jest wyjątkiem <3
      Daj znać jak Ci się podoba ^^

      Usuń
  13. Nie dziwie mnie ta 20. Czytałam pierwszą część tej serii i byłam totalnie zachwycona. Szczególnie podobała mi się atmosfera, która panowała w tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak z ciekawości, czytałas kolejne części? :D
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  14. O matko, same ochy i achy xD
    Jedno powiem: kupuję :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba warto kupić, skoro tak się zachwycasz!:o Nie czytałam, ale dzięki Tobie mam ją w planach.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto ^^
      I to świetne uczucie kiedy ktoś dzięki Tobie przeczyta książkę, która Ci się podoba. Bezcenne <3

      Usuń
  16. Chciałam cię poinformować że nominowałam cię do LBA reszta tutaj http://emilybookss.blogspot.com/2016/07/lba-1.html
    Pozdrawiam Adeline

    OdpowiedzUsuń
  17. Według mnie z całej trylogii to pierwsza część jest właśnie najlepsza, bo niesamowicie innowacyjna i mroczna, a relacja Penryn i Raffe'a? Mdleję xD To było po prostu cudowne, tyle napięcia i iskrzenia <3

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja naprawdę, naprawdę nie potrafię wybrać jednej, najlepiej części, no po prostu się nie da. Każda była cudna <3

      Usuń
  18. O mamo! Tyle słyszałam o Angefall i twoja recenzja namawia mnie do kupienia wszystko, co z tą serią związane.
    No ładnie! Mój portfel się kurczy.
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam :( Znam ten bol, sama kupiłam cala serię [*]

      Usuń
  19. Cześć :)
    Nasz blog nominował Cię do "Liebster Blog Award". Więcej informacji na: https://ourbooksourlive.blogspot.com/2016/07/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, który jest dla mnie ogromną motywacją ;) Zostawcie linka do swojego bloga, na pewno wpadnę :D