10/14/2015

Nowa seria "5 książek, które..." [1]



Do tego czasu na blogu pojawiały się, jak obiecałam, przynajmniej dwa posty tygodniowo. Od teraz jednak chciałabym wprowadzić coś stałego. Chodzi mi tutaj o moją nową serię „5 książek, które...”. Co tydzień będę dodawać tego typu post zaczynający się od zdania „5 książek które”. Tematyka będzie różna :)

Pomyślałam sobie, że zacznę dzisiaj, tutaj, teraz, aby pokazać o co mi chodzi. Tak a więc zapraszam!

~~

„5 książek, które...” #1

Zaczynamy od czegoś prostego, a mianowicie- 5 książek, które pokochałam najbardziej.



1.          Na pierwszym miejscu dam (wszyscy już to wiedzą, prawda?) „Zwiadowców” Johna Flanagana. Kocham tą serię, kocham każdą postać, przygodę, miejsce i tekst. Śmiało mogę powiedzieć, że ta książka ukształtowała mój charakter.
 

2.          O ile pierwsze miejsce mogłam przyznać bez trudu, o tyle długo musiałam się zastanawiać nad miejscem II. W końcu dałam jednak „Dawcę” Lois Lowry, który sam w sobie jako książka nie był niczym szczególnie niezwykłym. Mnie chodzi bardziej o ślad, jaki zostawiła we mnie historia Jonasza. To dzięki tej lekturze zaczełam zupełnie inaczej i patrzeć na świat i doceniać to, co mam (chociażby kolory, wzrok, uczucia czy wspomnienia...).
 

3.          Tym razem bez przedłużania, na III miejsce wybrałam „Sagę o Merlinie” T.A.Barrona, a szczególnie jej pierwszy tom. „Merlin” był chyba pierwszą książką typowo fantastyczną, którą całkowicie pokochałam i od której nie mogłam się oderwać. No i dowiedziałam się wielu zaskakujących faktów o samym czarodzieju, z którym kiedyś jedyne spotkanie miałam podczas animowanego „Króla Artura” i powiedzonek „Na Merlina!” w Harrym Potterze.
I ta okładka...Oficjalnie przyznaję order "Najpiękniejszej okładki książek fantasy" (obok Zwiadowców) książce "Merlin. Nieznane lata" T.A.Barrona (brawa, oklaski) :D
 

4.          No i miejsce IV. Nie mam zielonego pojęcia, co tutaj wstawić. „Harry Potter”? „Percy Jackson”?,,Dzielny Despero”, książka z mojego dzieciństwa?Po naprawdę długich rozmyślaniach, czytaniach recenzji i wspominaniach, wybieram „Harry’ego Pottera”. Kiedyś miałam na tej serii fioła, teraz tylko (?) bardzo ją uwielbiam. Saga o młodym czarodzieju to teraz taki klasyk, który trzeba znać, ale to miano seria otrzymała zupełnie zasłużonie. J.K.Rowling odwaliła kawał naprawdę dobrej roboty. No i to dzięki przeczytaniu „Harry’ego” pojechałam na pewny świetny obóz, o którym Wam już wspominałam :)
 

5.          No i ostatnie miejsce w tej zaszczytnej piątce. „Kim jesteś, Sky?”? „Kroniki Pradawnego Mroku?” „7 razy dziś”? „Dzielny Despero”? Tu miałam chyba jeszcze większy dylemat niż przy poprzednim punkcie. Każda z wymienionych wyżej pozycji w pełni zasługuje na to 5 miejsce.

 No, ale jak to często bywa, trzeba wybrać. Minimalnie lepsza od swoich rywalek okazała się dla mnie lektura „Dzielny Despero”. I jak w punkcie drugim, sama w sobie ta książka czymś bardzo szczególnym nie jest, ot, zwykła historyjka dla dzieci. Tutaj bardziej chodzi mi o zaznaczenie, podkreślenie wspomnień, jakie się z opowieścią o dzielnej myszce wiążą. 
 

~~

Oto moje „5 książek, które...pokochałam najbardziej”. Potraficie wymienić swoje 5? Wiem, że
 


, ale w Was wierzę :D

No i standardowe pytanie: podoba Wam się taka seria?

9 komentarzy:

  1. Czy ja jedyna nie słyszałam nigdy wcześniej o tym dzielnym despero?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak skończysz Obsydian, Mroczne Umysły, Odessę, Szeptem i kontynuacje przeczytaj "Despera" Mogę nawet pożyczyć :D

      Usuń
  2. Przyznam, że Dawcy nie czytałam. Muszę to nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo polecam <3 a po przeczytaniu książki zachęcam tez do obejrzenia filmu :)

      Usuń
  3. Fajna seria, chociaż Harry Potter forever ❤
    Reszty nie czytałam więc się nie wypowiadam :)
    Pozdrawiam,
    Feltson

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dramione forever! :D Dzięki za komentarz ;)

      Usuń
  4. Fajna seria! :D
    Harry ♥ Pecy ♥
    Moje 5 książek które pokochałam ? hm... Na krawędzi njigdy, Na krawędzi zawsze, Morze spokoju, Hopeless, Maybe Someday ♥

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    Dodałam Cię do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Z Twoich TOP 5 czytałam tylko "Hopeless"... To pokazuje, że muszę czytać więcej, bo przede mną jeszcze dużo świetnych książek :D

      Usuń
  5. Fajna seria. Bardzo ciężko wybrać ulubione książki molowi książkowemu, o czym zresztą wspomniałaś. Ale na pewno znam autorów, którzy górują na samym czubku mojej piramidy ulubionych autorów- Brandon Mull i Remigiusz Mróz. Kocham tych panów za wszystko <3
    Pozdrawiam *.*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, który jest dla mnie ogromną motywacją ;) Zostawcie linka do swojego bloga, na pewno wpadnę :D