10/12/2016

(#40) "Wilki" A. Wajrak

Coś się chyba ostatnio troszkę rozleniwiłam, bo większość moich postów to nierecenzje, a wszystko inne. Tak nie może być!





 Adam Wajrak-polski podróżnik, działacz na rzecz ochrony przyrody, dziennikarz i, co najważniejsze, miłośnik wilków.
Nie wiem czy wiecie, ale to właśnie te zwierzęta są moimi ulubionymi (z dość sporej ilości powodów) z żyjących na wolności i drugimi (zaraz za psami) ze wszystkich. Kocham ich mądrość, wygląd, umiejętność pracy w zespole, te urocze oczka, a nawet trochę bezwzględną hierarchię. Przeczytałam już Wilczego brata i od tamtej pory brakowało mi czegoś wilkowatego (nie wilkołakowego, bo tego mam pod dostatkiem, zwłaszcza, że mam zamiar zacząć Teen Wolfa), więc postanowiłam dać szansę książce idealnie niewpasowującej się w mój gust czytelniczy- napisana przez polskiego autora powieść naukowo-przyrodnicza...Gorzej być nie może? A może, bo format książki niezbyt mi przypasował i dość ciężko się ją przez to czytało. Kurczę, jakim cudem strasznie chcę mieć to w domu?

Fabuła
Na tym blogu pojawiła się już jedna recenzja pozycji popularnonaukowej ("Kosmos"--> KLIK) i w niej oceniałam wszystko tak, jak w każdej innej recenzowanej książce. Niedługo potem uznałam, że był to błąd i teraz napewno zrobię inaczej. Niespodzianka, nie wyszło :D
Pan Wajrak doskonale wiedział, że gdyby dał tam same fakty to i tak bym to pokochała, bo to o wilkach zyskałby o wiele mniejsze grono czytelników, bo niczym nie różniłoby się to od podręcznika od biologii. Dlatego trochę pogłówkował i wpadł na, moim zdaniem, dobry pomysł. Aby jak najłatwiej było nam odróżnić jego dzieło od wspomnianego wyżej tomiszcza, postanowił wprowadzić fabułę. Czyli było że kiedy, że z kim, że dlaczego, że jak to się stało, że co wtedy powiedzieli inni i że jakie były związane z tym emocje. W epilogu i podziękowaniach autor wspomina, że ta książka to nie tylko jego zasługa, ale widać u niego talent pisarski.
Oczywiście głównym tematem każdego rozdziału są wilki- w skrócie każda historia nieważne jak bardzo z nimi niepowiązana i tak do nich prowadzi. Bardzo podobała mi się niepewność, jak Adam Wajrak połączy dwa zwykle niemające ze sobą nic wspólnego wątki.
 Ogólnie o tych zwierzętach dowiadujemy się naprawdę dużo, ale nie są to suche fakty, które szybko zapomnimy. Może jest ich mniej, ale każdy ma za sobą jakąś hisorię- rozmnażanie, sposób życia, hierarchia czy polowanie. I właśnie to jest tak świetne, że z tej książki można się naprawdę dużo dowiedzieć!
Okej, miejscami bywało lekko nudnawo. Czasami miałam wrażenie, że autor przesadził z historiami i za bardzo odbiegł od głównego tematu (pamiętajcie, że to tylko i wyłącznie przez niego w ogóle sięgnęłam po Wilki). Ale czy teraz, po przeczytaniu, gorzej ją przez to wspominam? Nie. A co to pokazuje? Że była to tylko taka chwilowa, lekka irytacja, która znikała kiedy tylko pojawiało się słowo zaczynające się na w, kończące na k, a w środku mające i oraz l <3
Ocena: 4.5/5

Bohaterowie
Bohaterów stałych jest trzech-narrator, jego żona Nuria i wilki.
Bohaterów zmiennych jest więcej, ale zwykle pojawiają się oni raz, może dwa.
Ogólnie bohaterów jest strasznie, strasznie mało.
I na tym w sumie mogłabym zakończyć moją gadaninę, ale po co ułatwiać Wam życie? :D
Gdyby była to książka o każdej innej tematyce, nie ukrywam, trochę by mi to przeszkadzało. Dwie główne postacie wykreowane są dość dobrze, ale widać, że autor nie poświęcił bohaterom większej uwagi. Nie wprowadził nas w ich charakter, hobby, życie prywatne czy przeszłość, a o większości pisał "Postanowiłem spotkać się z Janem Kowalskim, fotografem przyrody". Czy to źle? Podczas czytania całkowicie nie przeszkadza, ale jak już się znajduję tę wolną chwilę, żeby pomyśleć i napisać recenzję można się zdziwić, jakim cudem wcześniej się tego nie zauważyło. Dobra, trochę kręcę, krótko i na temat- nie przeszkadzało mi to.
Problem z książkami takimi jak ta jest taki, że na każde niedociągnięcie jest bardzo łatwy, ale silny argument- "Autor nie chciał, żeby coś o czym jest książka zeszło na drugi plan". Kurczę, chyba napiszę powieść naukową.
Ocena: 4.5/5

Styl pisania
Nie podręcznikowy, dzięki czemu książkę czyta się szybko, a fakty przyswaja łatwo i na długo.
Do tego jest też jedynym sposobem na głębsze poznanie głównego bohatera, który wprost nie mówi chyba nic na swój temat. Jakby się uprzeć to nie wydaje mi się, żeby gdziekolwiek było napisane, że narrację prowadzi Wajrak, więc fakty z wikipedii niewiele nam tu pomogął.
Dzięki stylowi pisania dowiedziałam się, że mówiący jest bardzo inteligentny, wytrwały oraz dokładny w tym co robi i nie lubi się poddawać. Widać, że wilki są jego pasją i mógłby o nich gadać godzinami. I jak tu go nie kochać, niech ktoś mi powie?
Ocena: 5/5           

Okładka
W sumie na okładce mógł być wilk, a w środku już nic i całkowicie by mi to wystarczyło. Uwaga, wszystkie wydawnictwa: dawanie wilka na okładkę książki to naprawdę świetny sposób na przekonanie mnie abym ją kupiła!
Ogólnie cała pozycja jest wykonana naprawdę dobrze. Liczne zdjęcia dobrej jakości, przyjemna czcionka- jedyne, co bym zmieniła to format, bo lektura była po prostu za szeroka. Tak się da? No, okazało, że tak. Ja też nie wiedziałam :D
Ocena: 4.5/5

OCENA KOŃCOWA: 18.5/20
PODSUMOWANIE: "Wilki" Adama Wajraka to nietypowo-typowa powieść naukowa. Z jednej strony fabuła i trochę akcji, dzięki którym się nie nudzimy, czasu poświęconego nad książką nie liczymy jako naukę, a poznane ciekawostki zostają nam w głowie na dłużej.
Z drugiej oczywiście to, czego możemy się spodziewać w lekturach tego typu- wprowadzenia nas w świat wilków. Wszystko to porządnie zebrane, z humorem i bardzo, bardzo dobrą oprawą graficzną. Polecam, bo skoro mnie się podobała to znaczy, że coś musi w niej być.
~~
No, to macie kolejną ciekawostkę o mnie :D Jest tu ktoś, kto tak jak ja kocha wilki? <3
 

12 komentarzy:

  1. No tak książka o której nie słyszałam. Po przeczytaniu tego co napisałaś może być fajną sprawą przeczytanie tej książki jeśli ktoś lubi zwierzęta, bo jeśli nie to prawdopodobnie mu się nie spodoba. Ja osobiście zastanowię się czy dam tej książce szansę.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz wilki, powieści naukowe lub Wajraka to sięgaj koniecznie <3
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Muszę przyznać, że nie słyszałam o tej książce. Może kiedyś po nią sięgnę, jeśli nie zapomnę o niej.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy to moje klimaty niestety mam za dużo na liście do przeczytania i nie wiem czy znajdę czas dla tej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból :(
      Trochę szkoda tak o tym mówić, ale jeśli wilki to nie Twoje klimaty, to nawet odradzam Ci sięgnięcie po nią :D

      Usuń
  4. Totalnie nie mouje klimaty więc raczej nie pięgnę po tą książkę.
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wilki to nie Twoje klimaty, to zdecydowanie dobrze robisz :D
      Pozdrawiam także ^^

      Usuń
  5. Trochę nie moje klimaty, ale Twoja recenzja jest świetna! <3 Widać, że kochasz wilki :)
    Viks Follow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 I prawda, wilki są cudne <3
      Pozdrawiam ^^

      Usuń
  6. Też bardzo lubię wilki! Lubię też ich wokalistę xDDD
    Nie no zwierzątka cudowne- wiadome, chociaż widziałam je tylko raz w zoo, ale to chyba dobrze... Nie wiem czy chciałabym spotkać takowego w lesie xDD
    Książka zupełnie nie dla mnie, raczej nie czytam takich...a ostatnio to już w ogóle prawie samo fantasy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtf, dlaczego ja o tym nie słyszałam? Muszę ich posłuchać xD
      Ja też widziałam wilki tylko w zoo, ale jak tak czytałam książkę Wajraka to zawsze, kiedy je spotykał, to one bały się jego, nigdy nie atakowały itp. No i by to było takie cudne przeżycie *-*
      Ja też przerzuciłam się na fantasy, jestem na II tomie Króla Kruków <3
      Pozdrawiam ^^

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, który jest dla mnie ogromną motywacją ;) Zostawcie linka do swojego bloga, na pewno wpadnę :D