9/23/2016

5 książek, które... [5]

W zakładce ze spisem "5 książek, które..." pisałam, że pewnie nie jest to koniec. I tak oto powstał namber fajf! Nie wiem czy jeszcze to lubicie (i pamiętacie? :')), więc możecie dać znać w komentarzach czy chcecie kontynuacje :)
Aha, i jeszcze jedna sprawa. Zauważyłam, że posty z tej serii nie cieszą się tak dużą popularnością jak recenzje, tagi czy inne posty okołoksiążkowe więc "5 książek, które..." nie liczą się jako obiecany post tygodniowo, to bardziej takie małe urozmaicenie :D
A teraz, już nie przedłużając...
5 książek, których polubiłam ekranizację prawie tak mocno/tak samo/a nawet bardziej od ich pierwowzórów
Uwaga, kolejność nie ma tu najmniejszego znaczenia.

 
1.Dawca (Dawca Pamięci)
Recenzję książki dodałam niedługo po przeczytaniu (KLIK-dla leniwych powiem, że BARDZOBARDZOBARDZOBARDZO mi się ona podobała, to moja 2 ulubiona książka ever).
Co do filmu-nie pamiętam już dokładnie, czy jest on jakoś bardzo zmieniony,le sądzę, że sens ogólny jest zachowany. 
Co raczej normalne, bez zastanowienia mogę stwierdzić, że bardziej podobała mi się książka, ale jej ekranizacja też ma w sobie to magiczne coś. Wzruszające sceny, zwłaszcza te ze wspomnieniami o utraconym świecie, po prostu BOSKA PRZECUDNA muzyka, no i ta końcówka... 
Ogólnie film polecam sam w sobie, a dla fanów pierwowzoru- pozycja obowiązkowe! 

 
  
2. Harry Potter
Taa, przynudzam, i pewnie kompletnie niepotrzebnie piszę tu jakiekolwiek wytłumaczenie, bo sam obrazek, który widzicie na dole, a nawet sam tytuł pewnie by wystarczył. Kocham Harry'ego Pottera- filmy oglądałam po kilka razy (zwykle w czasie wakacji na TVN, hehe), całą serię czytałam co prawda raz, ale moim Must Do Before Dead jest zrobienie to ponownie.

 

 3. Niekończąca się historia (Niekończąca się opowieść)
Bodajże w 4 klasie była to moja ulubiona książka (chyba nie poznałam jeszcze wtedy Zwiadowców, musicie mi wybaczyć ;) ). Pamiętam, że gdy na polskim mieliśmy opisać swojego idola wybrałam Michaela Ende, autora Niekończącej się historii, bo chciałam pisać tak cudnie jak on.
Co do filmu, to racze słabo go pamiętam, ale wiem, że mi się podobał. Do tego powstał naprawdę dawno temu, w 1984 (czyli ma już 32 lata), a efekty specjalne są naprawde dobrze wykonane. Czy jest to jakieś arcydzieło? Pewnie nie, ale dla kogoś, kto tak jak ja pokochał wersję książkową...rozumiecie o czym mówię, prawda? :D



4. Igrzyska Śmierci
Igrzyska jako filmy mają to do siebie, że idealnie, idealnie, no po prostu IDEALNIE oddają moje odczucia co do książek. Jak to jest zrobione? Nie mam pojęcia.
1 tom i 1 część pokochałam. No dobra, może to trochę za mocne słowo, ale naprawdę polubiłam
2 tom i 2 część były...okej. Przeczytałam, obejrzałam i fajnie, ale miałam lekkie wątpliwości czy sięgać po Kosogłosa
No i 3 tom i 3 część...Tak, książki nigdy nie skończyłam (ej, próbowałam dwa razy!), na 1 części filmu się wynudziłam, a na 2 w ogóle nie poszłam. I nie żałuję, bo podobno było nudno, a skoro nawet fani się nudzili, to ja chyba bym tam nie wytrzymała :D  



5. Niezgodna
I w końcu coś, do czego odnosi się ta ostatnia opcja, "pokochałam bardziej niż książkę". Serio, film oglądałam z 8 razy (czasem w domu, potem w kinie, potem na lekcji, jeszcze kilka razy u znajomych) i do tej pory mi się nie znudził. Aktorzy są według mnie bardzo dobrze dobrani, akcja jest, humor jest i co najważniejsze- jest też pomysł jak to wszystko zrobić, żeby widz nie mógł się oderwać.
Książkę przeczytałam raz i na tym skończyła się moja przygoda z papierową wersją Niezgodnej. Tak, nie skończyłam Zbuntowanej, porzuciłam ją gdzieś na początku, a też próbowałam 2 razy. Co do ekranizacji 2 tomu to też był dla mnie na tyle przeciętny, że na 3 się nie wybrałam (i ponownie nie żałuję :D) 
 

~~
Okej, to była moja lista :D Macie jakieś swoje? Próbowaliście kiedyś je stworzyć? Dajcie znać! :)

9/19/2016

TOP 5 | O ukochanych i znienawidzonych bohaterach

Nie wiem czy zauważyliście, ale w moich recenzjach najwięcej miejsca zajmuje zazwyczaj opis bohaterów. Rozpisuję się co w nich lubię, a co odrzuca, mam już nawet Pannę Idealną (Cassie) i Pana Idealnego (Leonarda). Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o moich upodobaniach co do bohaterów, a zwłaszcza tych głównych to...no, zapraszam!

Top 5 ulubionych bohaterów
1. Will Treaty, "Zwiadowcy"
okej, możecie twierdzić, że jestem nudna, proszę Was bardzo. Ale ja z mojej pierwszej i największej książkowej miłości nie zrezygnuję nigdy, a już napewno nie oddam nikomu pierwszego miejsca w rankingach tego typu. Will to chodzący ideał, ale nie taki rodem z filmów amerykańskich, przystojny, arogancki bad boy, ale uczciwy, szczery i uczuciowy chłopak. Uwielbiam go i nigdy nie przestanę <3


2.Jem Castairs, "Diabelskie maszyny"
Długo myślałam komu należy się drugie miejsce, ale sądzę, że ten chłopak bez wad na nie zasłużył. Rozpisywałam się o nim w recenzji "Mechanicznego anioła" (KLIK) i pozwolicie, że sobie skopiuję bo a) jestem leniwa b) wszystko, co mogłam o nim powiedzieć zawarłam w tamtym poście :D "James Carstairs jest jednym z moich trzech największych książkowych miłości. Miły, cichy, uprzejmy, spokojny, ma się wrażenie, że zawsze parę kroków przed innymi. Całkowicie poświęca się dla tych, których kocha cierpliwie znosząc ból, bolące uwagi czy upokorzenia. Nie mam zielonego pojęcia, jak wytrzymuje z Willem, który jest jego totalnym przeciwieństwem, ale uwierzcie mi, ten chłopak to wzór do naśladowania."



3. Newt, "Więzień labiryntu"
Chłopak bez nazwiska, ale naprawdę, naprawdę zapadający w pamięć. Zabawny, pomocny, można powiedzieć, że taki drugi Jem- także z naprawdę ciężką przeszłością, której pamiątka musi nosić każdego dnia. No i to, co zrobił w III tomie, aby jego przyjaciele nie widzieli go w...ekhm, jego stanie... i oczywiście tak, te trzy słowa z #page250 złamały mi serce :'(



4.Tessa Gray, "Diabelskie maszyny"
Taki spoiler, że będzie to jedyna dziewczyna w moim zestawieniu. Nie mam może tak, że damskie bohaterki mnie denerwują, ale zdecydowanie łatwiej mi polubić postacie męskie. No, to tak słowem wstępu :D "Tessa jest postacią zdecydowanie do polubienia, nawet do pokochania. Bardzo skromna, bardzo sprytna, mądra i inteligenta, z ciętym językiem. Oczywiście żyje w świecie XIX-wiecznych dam i myśli tak jak ona: że kobieta nie powinna walczyć i takie tam(przynajmniej na początku), ale to po prostu czuć, że to nie jej własna opinia, a wpływ, jaki świat wywiera na każdego z nas." (gdybym nie była aż tak leniwa, życie byłoby łatwiejsze) 

Przepraszam za dwa zdjęcia, ale to Disneyowskie jest takie cudne *_*


5. Will Herondale, "Diabelskie maszyny"
Nie przynudzam troszeczkę?
O to miejsce Will musiał walczyć z Rafaelem Santiago i w skrócie tak... Wolę Rafaela, ale zwróciłam na niego uwagę tylko i wyłącznie dzięki serialowi (a potem pokochałam go jeszcze bardziej przez Kroniki Bane'a, a zwłaszcza rozdział Ocalić Raphaela Santiago) Shadowhunters (tak, nie wspominałam o tym jeszcze, oglądam i uwielbiam <3), a Will od samego początku zwrócił moją uwagę. Okej, dobra, najpierw go nie lubiłam i mimo, że miał dobre przebłyski po pewnych wydarzeniach nie sądziłam, że zdołam go kiedykolwiek polubić. Na szczęście dla Cassandry Clare rozwiązanie typu "Will zakochał się w np. Emmie i stwierdził, że zmieni się na lepsze", było zbyt banalne i zdołałam mu wybaczyć. I bardzo bardzo polubić. I bardzo bardzo bardzo podziwiać.



Top 5 znienawidzonych bohaterów
1.Blink Jakiśtam, "Xanth"
Ojeej, ile to Wy się już nasłuchaliście o naszym ukochanym przyjacielu. Jaki to jest cudowny, zabawny i inteligentny. A nie, chwila. Opis Jema już był.
Przechodząc do sedna. Na początku o pierwsze miejsce walczyli Leonard i Cassie, potem wygrał on, a gdy już miałam opisywać, czemu go tak nienawidzę bardzo nie lubię, przypomniał mi się ON. Blink (co to w ogóle za imię jest, ja się pytam?!"
Główny bohater serii "Xanth" to istne zło wcielone, a od kolejnych postaci z tej listy różni się tym, że nie ma nic na swoje usprawiedliwienie. Jest bezdennie głupi i po prostu żałosny (zwłaszcza kiedy próbuje być zabawny. Oho, to są moje ulubione momenty), co okazuje stylem życia, "śmiesznymi" tekstami, seksizmem i rasizmem (normalnie czytając to miałam ubaw po pachy!! Serio, śmiechom nie było końca :D :D :D :DDDD). Ogólnie cała seria jest naprawdę słaba, ale Blink wygrywa wszystko.


 2. Leonard Peacock [bardzo długie wytłumaczenie czemu go nie lubię TUTAJ)
"Cassie czy Leo, Leo czy Cassie?"-przyznam, że na początku nie mogłam się zdecydować i miałam pomysł podzielić drugie miejsce na dla tych dwojga, ale stwierdzam, że ona jakoś jeszcze swój honor zachowała próbując ratować brata.
Właśnie z nimi to była ciężka sprawa. On ma na swoje usprawiedliwienie wiecznie nieobecną matkę, dla której praca jest ważniejsza i tragiczne wydarzenie z przyszłości, ale choć naprawdę mu współczuję, to uważam, że nie można wszystkiego zwalać na inne czynniki, a jego uważać za niewinnego.
Nie lubię w nim wielu rzeczy. To, jak odnosi się w stosunku do innych, jak wywyższa siebie ponad wszystko, uznaje za o wiele lepszego bez żadnego konkretnego powodu... Uważa, że wie, co siedzi w głowach innych i uznaje się za specjaliste od ich życia a to, że inni go nie lubią uważa za przejaw "jestem inny, to dlatego!". Nie, oni nie lubią cię nie dlatego, że jesteś inny, ale dlatego, że jesteś samolubny i rozpieszczony #Trueisbrutal.

  


 3. Cassie Sullivan, "Piąta fala" [ciekawych zapraszam TU :) )
Przyznaję, że "Piątą falę" czytałam już dość dawno i nie pamiętam dokładnie wszystkich szczegółów, ale wiem, jak denerwowała mnie główna bohaterka. Tego nie zapomnę :")
Ogólnie naprawdę ładne i możliwe że dość przydługie wyjaśnienie, czemu nie darzę jej sympatią (są nawet cytaty żebyście sami mogli się przekonać jaka jest głupia). 


4.Cath Avery, "Fangirl" [dokładny opis w TEJ recenzji)
Pamiętacie, co mnie najbardziej mnie denerwowało w tej książce? W sumie to były to dwie rzeczy.
Po pierwsze, autorka przedstawiła nas, Fangirl, jako nudne, niepotrafiące sobie poradzić w życiu kujonki bez przyjaciół i poczucia humoru.
A tym drugim była bohaterka. Główna, niestety.
"Najgorsza była Cat. A że to główna bohaterka-to słabo. Głupia (jak ją inaczej nazwać?), dziecinna, słaba, nieogarnięta, niestała, zazdrosna, nie wiedziała, czego chce, uzależniona od decyzji i opinii siostry. Denerwowała mnie niemal na każdej stronie-swoim zachowaniem, tekstami (które miały być zabawne? Poważne? Inteligentne?) i rozmyślaniami (jako że, niestety, narracja była trzecioosobowa, co nie wpasowało mi się całkowicie). Jej największą wadą było całkowita zależność od Wren. "Cath nie wiedziała, co robić. Chciała jak najszybciej zadzwonić do Wren, aby jej o tym powiedzieć, ale rozmyśliła się. Pewnie nie chciała z nią gadać". Czy takie słowa nie kojarzą nam się z czteroletnim dzieckiem? Osiemnastoletnia Cath czasem była jeszcze bardziej nieznośna, jeśli mam być szczera. Pomijając fakt, jak często się do siostry porównywała, mimo, że były całkowicie inne."
Ogólnie, nie wiem czy pamiętacie, ale cała książka wypadła dość przeciętnie ;D



5. Wszyscy Ci Źli
Tak, kolejny fakt o mnie. Jeśli postać jest zła, w sensie to czarny charakter, nie polubię jej. (Prawie) never ever.

Od lewego górnego rogu: Sebastian (Dary Anioła), Valentine (Dary Anioła), Voldemort/ Tom (Harry Potter), Draco (Harry Potter), Prezydent Snow (Igrzyska Śmierci), Damon (Pamiętniki wampirów), Klaus (Pamiętniki wampirów), Jeanine (Niezgodna), Eric (niezgodna), Octavian (Olimpijscy Herosi), Luke (Percy Jackson), Szczurowaty (Więzień Labiryntu), Bellatrix (Harry Potter), Vosch (Piąta fala), Saruman (Władcy Pierścieni), Hades (Herkules, Disney) 


Jedynym wyjątkiem (choć nadal nie jestem tego pewna!) jest Raphael Santiago. Kurczę, on jest dobry czy nie? Odpowiedź zostawiam Wam, bo to naprawdę trudna do określenia postać.

 
 ~~
A teraz uwaga, bo ważne. Pamiętacie ten konkurs ze Złotym Komentarzem? Ta magiczna liczba już stuknęła, chyba wczoraj jeśli się nie mylę, ale niestety zgłosiło się zbyt mało osób (poniżej 10), dlatego cała akcja musi być anulowana :( Więcej o tym na moim funpage'u :) 
~~
W następnym poście tego typu o cechach, które mnie odrzucają lub przekonują w stosunku do jakiegoś bohatera :) A Wy macie swoją TOP 5? Pokrywa się choć trochę z moją? :D